Premier League kontra koronawirus. Co zrobią właściciele klubów ?

Premier League przegrywa z koronawirusem. Rozgrywki w Anglii zawieszono na początku marca 2020 roku. Podobnie jak inne ligi w Europie. Wznowiono i dokończono ligę dopiero w lecie. W Europie trwa dramat tysięcy ludzi. Piłka nożna zeszła na drugi , mniej ważny , plan.

W cieniu tej dramatycznej światowej pandemii , w środowisku piłkarskim rozpoczęła się wielka awantura o wielką kasę.

Właściciele klubów kontra piłkarze.

Liga angielska to najbogatsza liga piłkarska na świecie. To najbogatsi właściciele klubów i najlepiej opłacani piłkarze. Spójrzmy na majątki właścicieli.

Właściciele klubów Premier League i ich majątki. Sezon 2019 / 2020.

Sheikh Mansour – właściciel Manchesteru City – ma majątek wart ponad 23 miliardy 300 milionów funtów. On jest najbogatszy w Premier League. Drugi jest właściciel Chelsea – Roman Abramowicz – z majątkiem prawie 10 miliardów funtów. Zwraca uwagę fakt , że ponad 1 miliard funtów ma aż 15 właścicieli klubów.

Ilu z nich będzie chciało renegocjować kontrakty swoich piłkarzy ? Renegocjować to znaczy obniżyć. Pamiętajmy , że była wielka wyprzedaż na światowych giełdach. Akcje wielu firm staniały. Majątki kilku najbogatszych zmniejszyły się. Będą chcieli zrekompensować swoje straty , obniżając kontrakty piłkarzy. Ilu z nich pójdzie na wojnę z piłkarzami ? Prawnicy obu stron będą mieć dużo pracy w najbliższym czasie. W Premier League najlepsi piłkarze zarabiają po kilkaset tysięcy funtów tygodniowo. Będzie z czego ciąć.

Właściciele klubów zaproponowali wszystkim piłkarzom Premier League obniżki pensji o 30 procent. Piłkarze odrzucili to żądanie , argumentując , że nie będą pomagać finansowo znacznie bogatszym od nich. Ale jednocześnie zadeklarowali , że przekażą 30 procent swoich zarobków na państwową służbę zdrowia (NHS).

Jednak , ostatnio piłkarze Arsenalu zgodzili się na zmniejszenie swoich zarobków o 12 procent do końca 2020 roku. Wyłamało się jednak trzech piłkarzy. https://asnews.pl/pilkanozna/arsenal-fc-i-stanley-kroenke-stracone-13-lat/

W Championship , czyli 2 lidze angielskiej płace zawodników mają być obniżone do 6 tysięcy funtów tygodniowo. Wielu najlepszych zawodników tej ligi zarabia około 35 tysięcy funtów tygodniowo. Ci na pewno będą protestować .

Telewizja kontra kluby.

Walka między telewizjami Sky Sports i BT oraz klubami Premier League toczyła się o ostatnią transzę za sezon 2019/2020 , czyli 750 milionów funtów. https://asnews.pl/pilkanozna/angielska-premier-league-nizsza-ogladalnosc-mniejsze-pieniadze/

Nie ma meczów , to nie ma kasy – takie było stanowisko telewizji. Na szczęście dokończono rozgrywki , ale przy pustych trybunach. Telewizje przekazały kasę klubom z opóżnieniem.

Podobne problemy były w Bundeslidze , La Lidze czy polskiej Ekstraklasie. Gdy minie epidemia koronowirusa , to już będzie inny piłkarski świat. Czy będzie lepszy ? Trudno powiedzieć , ale na pewno będzie tańszy.

A jednak wznowili rozgrywki.

Angielska Premier League wznowiła rozgrywki 17 czerwca 2020 roku. Po 100 dniach przymusowej przerwy. Bez obecności kibiców na stadionach. Mecz Manchester City – Arsenal oglądało 3,4 miliona widzów w kodowanej telewizji Sky Sports . To dobry wynik , bo rekord oglądalności z 2012 roku to 4 miliony widzów oglądających derby Manchesteru.

Padł rekord oglądalności ligi w telewizji ! Derby Everton – Liverpool oglądało 5.5 miliona telewidzów w odkodowanej transmisji w telewizji Sky.

Duże straty klubów.

Władze Premier League ogłosiły , że z powodu braku kibiców na trybunach od marca 2020 roku , czyli braku dochodów z dnia meczowego , straty klubów w sezonie 2019/20 wyniosły ponad 700 milionów funtów.

Sezon 2020/21 nadal przy pustych trybunach.

Premier League rozpoczęła sezon 2020/2021 dopiero w połowie września. Teraz problem numer jeden dla klubów to mecze przy pustych trybunach. To wielkie straty finansowe. Najwięcej tracą kluby ze stadionami o największej pojemności , czyli Manchester United i Arsenal.

Premier Wielkiej Brytanii nie zgodził się nawet na zapełnienie stadionów w 20 procentach. Teraz wszyscy z utęsknieniem czekają na rozpoczęcie produkcji szczepionek na koronawirusa.

© ( MARB )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.