Reprezentacja Polski w FIFA World Cup Qatar 2022. Polityka, awantury i nadzieja.

Reprezentacja Polski wystąpi w FIFA World Cup Qatar 2022, czyli na Mistrzostwach Świata 2022 roku w piłce nożnej, które odbędą się w Katarze od 21 listopada do 18 grudnia. Po raz pierwszy Mundial nie zostanie rozegrany w czerwcu i lipcu, ponieważ w Katarze panują wtedy ogromne upały. Piłkarska reprezentacja Polski w losowaniu trafiła do grupy C.

Rywalami naszej drużyny będą: Argentyna, Meksyk i Arabia Saudyjska. Telewizja Polska będzie transmitowała cały turniej na wyłączność. Polityka, prywatne wojny i awantury wokół selekcjonera polskiej reprezentacji Czesława Michniewicza mogą zaszkodzić naszej drużynie. Wśród polskich kibiców jest jednak nadzieja na dobry wynik, pomimo, że mamy średnią reprezentację i tylko jednego piłkarza klasy światowej Roberta Lewandowskiego.

FIFA World Cup Qatar 2022, czyli Mundial nad Zatoką Perską.

Historia zobowiązuje.

Historia zobowiązuje, bo mamy się czym pochwalić. Największe sukcesy reprezentacji Polski w Mistrzostwach Świata to trzecie miejsce w 1974 i 1982 roku. Na boiskach RFN w 1974 roku grali w naszej reprezentacji piłkarze światowej klasy: Deyna, Lato, Gadocha i Szarmach. To była najlepsza reprezentacja w historii polskiego futbolu. Na Mundialu w Hiszpanii w 1982 roku błyszczeli Boniek, Smolarek i Buncol, ale to już nie była tej klasy drużyna i piłkarze co „Orły Górskiego”.

Znakomite wrażenie zrobił w piłkarskim świecie dramatyczny mecz Polaków z Brazylią w 1938 roku w Strasburgu i koncertowa gra Wilimowskiego, Wodarza i Dytko. To piękna karta w historii naszego piłkarstwa, a legendy o tym meczu po dzień dzisiejszy krążą wśród kibiców. Ale o tym póżniej.

Najlepsi Polacy w historii Mundiali.

Najlepszym polskim piłkarzem grającym na Mistrzostwach Świata był Ernest „Ezi” Wilimowski. To piłkarz klasy światowej z samego topu, który strzelił cztery gole Brazylii w 1938 roku. Najlepszych obrońców świata mijał jak małe dzieci. Technik absolutny. Sepp Heberger, trener reprezentacji RFN mistrza świata z roku 1954, powiedział, że Wilimowski to najbardziej utalentowany piłkarz jakiego widział w swoim życiu.

Piłkarzami klasy światowej w 1974 roku byli Kazimierz Deyna, Robert Gadocha, Grzegorz Lato i Andrzej Szarmach. Wtedy na świecie było tylko dwóch lepszych od nich piłkarzy Johan Cruyff i Franz Beckebauer. W 1982 roku Zbigniew Boniek był czołowym piłkarzem turnieju, ale to nie był piłkarz z samego topu. Rozegrał tylko jeden znakomity mecz z Belgią.

KATAR 2022 . Wylosowane grupy.

Mistrzostwa Świata KATAR 2022. Osiem grup. Do fazy play-off awansują po dwie najlepsze drużyny z każdej grupy. Polska jest w grupie C.

Terminarz reprezentacji Polski.

Terminarz meczów grupowych Polski na Mundialu 2022 jest następujący: Polska-Meksyk, wtorek 22 listopada o godz. 17 polskiego czasu; Polska-Arabia Saudyjska, sobota 26 listopada o godz. 14 polskiego czasu; Polska-Argentyna, środa 30 listopada o godz. 20 polskiego czasu.

Mecze pierwszej i drugiej kolejki fazy grupowej zaplanowano na godz. 11, godz. 14, godz., godz. 17 i godz. 20 polskiego czasu, a drugiej fazy – o godz. 16 i godz. 20 czasu polskiego (w Katarze będzie wtedy dwie godziny później). Półfinały zaczną się o godz. 20, a finał i mecz o trzecie miejsce – o godz. 16 czasu polskiego.

Katar 2022 – ostatni 32-drużynowy Mundial.

Katar 2022 to ostatni Mundial 32-drużynowy. Aby zwiększyć swoje zyski FIFA zadecydowała, że na następnych Mistrzostwach Świata 2026 roku w USA, Kanadzie i Meksyku zagra aż 48 drużyn. Poziom sportowy dramatycznie spadnie, ale więcej kibiców, reprezentacji uczestniczących w finałach, wykupi dostęp do platformy FIFA+, bo platforma streamingowa FIFA+ będzie podzielona na płatne i bezpłatne serwisy. Mistrzostwa Świata będą płatne, a mało atrakcyjne rozgrywki ligowe słabszych federacji będą bezpłatne. Spodziewany jest gigantyczny zarobek dla FIFA.

Kasa dla piłkarzy i PZPN za awans do Mundialu.

Prezes PZPN Cezary Kulesza ustalił z radą drużyny premię, która będzie przysługiwała reprezentantom Polski za awans na Mistrzostwa Świata 2022. Piłkarze otrzymają ponad 11 milionów złotych i podzielą wypłatę w systemie punktowym: 3 pkt. – pierwszy skład, 2 – wejście z ławki, 1 – obecność w protokole meczowym.
PZPN też się wzbogacił. Otrzymał od FIFA 9 mln dolarów za pokonanie Szwedów w meczu barażowym, natomiast 1,5 mln dolarów to kwota od FIFA, która ma pokryć koszty na przygotowania do Mundialu.

Mistrzostwa Świata KATAR 2022. Stadion w Lusail o pojemności 80 tysięcy widzów.

Wcześniej był Paolo Sousa.

Czesław Michniewicz zastąpił na stanowisku selekcjonera Paolo Sousę. Portugalczyk zdezerterował na kilka tygodni przed barażem o Mundial. Wolał pracować w Brazylii. Został zalany zasłużoną falą krytyki. Ale Sousa miał także pozytywny wpływ na naszą reprezentację. Polacy postawili się reprezentacji Anglii w eliminacjach do Mundialu. Nasi piłkarze zremisowali z wicemistrzem Europy w Warszawie, a Sousa wygrał taktyczny pojedynek z Garethem Southgate’em. Na Wembley nasi utrzymywali remis do 85 minucie. Kilkanaście minut wcześniej nie podyktowano dla nas ewidentnego rzutu karnego.

Podczas swojej kadencji Sousa podejmował nieoczywiste wybory, o których polscy trenerzy nawet by nie pomyśleli. Promował Karola Świderskiego, Adama Buksę, dał szansę gry nastoletniemu Kacprowi Kozłowskiemu z Pogoni Szczecin. Ponadto Sousa znakomicie „czytał” grę i robił bardzo dobre zmiany.

Pod koniec swojej kadencji po przebytej chorobie koronawirusa Sousa stał się jakiś inny. Zagalopował się jak wystawił rezerwowy skład na mecz z Węgrami. A nie był to mecz towarzyski. Chyba jednak zrezygnował w odpowiedniej chwili. Po fakcie można powiedzieć, że to był dobry timing. Michniewicz miał tylko kilka tygodni na przygotowanie reprezentacji do barażu ze Szwedami i dał radę.

Awantury wokół Michniewicza.

Mimo , że reprezentacja Polska wygrała mecz barażowy ze Szwecją 2:0, zapewniając sobie awans do mistrzostw świata w Katarze, zaplanowanych w listopadzie i grudniu 2022 roku, to po meczu nie było miło. Wielu dziennikarzy krytycznie oceniało polskiego selekcjonera, bo upolitycznione środowisko dziennikarskie jest bardzo podzielone.

Zdenerwowany selekcjoner Michniewicz ripostował: „Mam wielką satysfakcję, że wbrew wielu ludziom, udało się zbudować drużynę, która awansowała na mistrzostwa świata. Biorąc pod uwagę to, co się mówiło i pisało, to że podzieliłem Polskę na pół. Pamiętam to wszystko i zadra została na długo”.

Potem w rozmowie telefonicznej z Kanałem Sportowym Czesław Michniewicz dodał: „Rozumiem, że ktoś może być negatywnie do mnie nastawiony, jako człowieka. Wiadomo, grupa zgredów, że tak powiem: Tuzimek i ta ekipa: Kołodziejczyk (Michał Kołodziejczyk, szef redakcji sportowej Canal+), ten cały Kurowski, Stefan (Stefan Szczepłek, dziennikarz „Rzeczpospolitej”) może oceniać mnie na różne sposoby. Tylko oceniaj mnie sportowo, nie jako człowieka, bo nie masz do tego prawa”.

Niestety, „życzliwi” piszą nieprawdziwe donosy na Michniewicza do zagranicznych mediów. Na ich podstawie belgijskie gazety nazwały go „trenerem mafii”, pomimo, że Michniewicz nigdy nie miał postawionych żadnych prokuratorskich zarzutów w sprawie ustawiania meczów w polskiej Ekstraklasie od końca lat 90 do 2005 roku. Ale faktem bezspornym jest, że Michniewicz znał dobrze głównego organizatora ustawiania meczów Ekstraklasy słynnego „Fryzjera” z Wronek.

Polityka w polskiej piłce.

W sierpniu 2021 roku w wyborach na prezesa PZPN Cezary Kulesza zdecydowanie pokonał Marka Kożmińskiego. Na początku 2022 roku prezes PZPN Cezary Kulesza wybrał Czesława Michniewicza selekcjonerem naszej reprezentacji, a nie faworyzowanego przez część środowiska piłkarskiego i wielu dziennikarzy Adama Nawałkę- wielkiego przegranego z Mundialu w Rosji w 2018 roku.

Wojna polsko-polska, prawica kontra lewica oraz katolicy kontra lewacy, wkroczyła do polskiej piłki. Teraz już wszystko jest polityczne. Poglądy polityczne i wyznanie religijne definiują, kto jest nasz, a kto obcy. Komu dokopać, a kogo zostawić w spokoju. Miejmy nadzieję, że im bliżej Mundialu, tym wszystkie konflikty zostaną tymczasowo wyciszone, bo o zgodzie nie ma mowy.

Prezes PZPN Cezary Kulesza i selekcjoner reprezentacji Polski Czesław Michniewicz (2022 rok).

Mecze prawdy w Lidze Narodów UEFA.

Liga Narodów UEFA to scentralizowane dawne mecze towarzyskie. Nasza reprezentacja jest w Dywizji A z najlepszymi reprezentacjami w Europie. Mecze z Belgią i Holandią w czerwcu 2022 roku pokazały, że to dla nas za wysokie progi. Nasze miejsce jest Dywizji B. Belgia, aktualnie najlepsza reprezentacja w Europie, zdeklasowała naszą drużynę. Z Holandią udało się szczęśliwie zremisować. Najciekawsze jest to, że Belgowie i Holendrzy potraktowali bardzo poważnie tak naprawdę mecze towarzyskie.

Reprezentacja Polski przed meczem z Belgią w Lidze Narodów. Stadion Narodowy w Warszawie. Czerwiec 2022.

To nie jest tak jak piszą niektórzy „fachowcy”, że Michniewicz pociągnął w dół naszą drużynę. Ta reprezentacja jest „w dołku” od kilkudziesięciu lat. Kompromitacja na Mundialu w Rosji w 2018 roku, antyfutbol na Euro 2016 mimo awansu do ćwiercfinału, a o wcześniejszych klęskach lepiej nie pamiętać. Mecze ze znakomitą Belgią pokazały, że z Argentyną na Mundialu w Katarze nie można iść na wymianę ciosów , bo będzie dramat.

Najgorzej było w latach 90.

A tak na marginesie, najsłabsza w historii reprezentacja Polski była z latach 90 XX wieku. Nigdy nie awansowała do finałów żadnej imprezy rangi mistrzowskiej (Mundial , EURO). Okres od 1987 roku do 2000 roku to jest „czarna plama” w historii naszej reprezentacji. Nie uczestniczyliśmy w siedmiu imprezach mistrzowskich z rzędu. To była katastrofa naszej piłki. Totalna niemoc piłkarzy i trenerów.

I tak się dziwnie składa, że obecnie piłkarze tego straconego pokolenia zostają niespodziewanie selekcjonerami reprezentacji Polski(Brzęczek), są wiceprezesami PZPN(Kożmiński) i brylują w mediach jako eksperci piłkarscy w najważniejszych sportowych stacjach telewizyjnych. Igrzyska Olimpijskie w Barcelonie w 1992 roku i srebrny medal to była rywalizacja dla młodzieżowców do 23 lat.

Debiut w 1938 roku. Polska-Brazylia 5-6.

Reprezentacja Polski zadebiutowała na piłkarskich Mistrzostwach Świata w 1938 roku we Francji. W eliminacjach pokonaliśmy Jugosławię i trafiliśmy do grona najlepszej „szesnastki” świata. We Francji grano systemem pucharowym, czyli przegrywający odpadał z turnieju. W czasie meczu nie wolno było dokonywać zmian zawodników.

29 maja 1938 r. Reprezentanci Polski tuż przed mistrzostwami świata we Francji na zgrupowaniu w wielkopolskim miasteczku Wągrowiec. W górnym rzędzie od lewej: Fryderyk Scherfke, Edward Madejski, Stanisław Baran, Ernest Wilimowski, Ryszard Piec; w dolnym rzędzie od lewej: Władysław Szczepaniak, Wilhelm Góra, Leonard Piątek, Ewald Dytko, Walter Brom, Antoni Gałecki, Gerard Wodarz, Edmund Giemsa. Fot. Archiwum Gerarda i Lucjana Wodarzów. Fot. R. Jach
Mistrzostwa Świata w 1938 roku we Francji. Strasburg , 5 czerwca. Mecz piłkarski Polska – Brazylia 5-6. Komplet, czyli ponad 15 tysięcy widzów na stadionie.

5 czerwca 1938 roku w Strasburgu rozegrano mecz wielki i dramatyczny, do dziś wspominany w Polsce z dumą i sentymentem. Polska-Brazylia. Stawką był awans do najlepszej „ósemki”. Przegraliśmy 5-6 z Brazylią po dramatycznej walce. Byliśmy o krok od sukcesu. Na stadionie był komplet widzów, czyli ponad 15 tysięcy, z tego 3 tysiące to Polacy pracujący głównie w pobliskich kopalniach węgla. Przybyli na stadion z biało-czerwonymi chorągiewkami. Po meczu polscy piłkarze bardzo chwalili głośny doping naszych kibiców. W loży zasiedli ambasadorzy Polski i Brazylii.

Mistrzostwa Świata w 1938 roku we Francji. Strasburg. Mecz piłkarski Polska – Brazylia 5-6. Reprezentacja Polski przed meczem. Od lewej: Dytko, Gałecki, Wodarz, Piątek, Wilimowski, Góra, Nyc, Piec, Scherfke, Madejski, Szczepaniak(kapitan).
Mistrzostwa Świata w 1938 roku we Francji. Strasburg. Mecz piłkarski Polska – Brazylia 5-6. Kapitan reprezentacji Brazylii Martim Silveira i kapitan reprezentacji Polski Władysław Szczepaniak. Szwedzki sędzia Ivan Eklind oraz francuscy sędziowie liniowi Louis Poissant i Ernest Kissenberger w marynarkach.

Pierwsza połowa była dobra w wykonaniu Polaków, ale to było za mało na Brazylijczyków. Do przerwy przegrywaliśmy 1-3. Ostry, ale owocny przebieg miała dyskusja w polskiej szatni z udziałem kapitana związkowego Józefa Kałuży i prezesa PZPN płk. Kazimierza Glabisza. Nasz zespół wyszedł po przerwie na murawę strasburskiego stadionu zupełnie odmieniony i zagrał znakomicie.

W drugiej połowie spadł obfity deszcz, a kilka tysięcy polskich kibiców przecierało oczy nie mogąc poznać swojej drużyny. Polska zagrała wielki mecz w drugich 45 minutach, którą wygraliśmy 3-1. Prawie cały stadion, czyli Polacy i Francuzi dopingował znakomicie grającą naszą reprezentację. Końcowy wynik to 4-4. W dogrywce pogrążyły nas dwa gole Leonidasa. Przegraliśmy i końcowy wynik 5-6 wyeliminował nas z Mistrzostw Świata. Cztery gole znakomitego Wilimowskiego i gol z karnego Szerfke nie wystarczyły do awansu. Było blisko. Regulamin był bezlitosny. System pucharowy. Przegrywający odpadał z turnieju.

W naszej drużynie na światowym poziomie zagrali Ewald Dytko, Ernest Wilimowski, Gerard Wodarz oraz Leonard Piontek. Wilimowski czterema fantastycznymi golami i wywalczonym rzutem karnym przyćmił legendarnego Leonidasa, który strzelił „tylko” trzy gole dla Brazylii. Brazylia awansowała do ćwierćfinału i ostatecznie zajęła 3 miejsce w turnieju.

Mistrzostwa Świata w 1938 roku we Francji. Strasburg. Mecz piłkarski Polska – Brazylia 5-6.

Reprezentacja Polski grała w składzie: Madejski (bez klubu), Szczepaniak (kapitan) (Polonia Warszawa), Gałecki (Łódzki Klub Sportowy), Góra (Cracovia Kraków), Nyc (Polonia Warszawa), Dytko (GKS Dąb Katowice), Piec (Naprzód Lipiny), Piątek(Piontek) (Amatorski Klub Sportowy Chorzów), Scherfke(Szerfke) (Warta Poznań), Wilimowski (Ruch Wielkie Hajduki Chorzów), Wodarz (Ruch Wielkie Hajduki Chorzów).
Kapitan związkowy : Józef Kałuża. Trener : Marian Spojda , asystent : Tadeusz Foryś.

Tu należy się jedno wyjaśnienie. Do 1964 roku skład reprezentacji był ustalany przez kapitana związkowego. Tak było u nas i tak było niemal we wszystkich krajach. Tak więc Józef Kałuża ustalał skład, ale nie był trenerem. Pierwszym trenerem PZPN w okresie dwudziestolecia międzywojennego był Marian Spojda, były reprezentacyjny pomocnik Warty Poznań i to on przygotowywał piłkarzy do meczu.

Reprezentacja Polski z 1938 roku była czołową drużyną Europy, która mogła osiągnąć znakomity wynik w następnych Mistrzostwach Świata w 1942 roku. Gdyby nie wojna …

Mistrzostwa Świata w 1938 roku we Francji. Strasburg. Mecz piłkarski Polska – Brazylia 5-6. Leonidas strzela pierwszego gola dla Brazylii w 18 minucie meczu.
Mistrzostwa Świata w 1938 roku we Francji. Strasburg. Mecz piłkarski Polska – Brazylia 5-6. Od lewej: Leônidas da Silva, Władysław Szczepaniak i Edward Madejski.
Mistrzostwa Świata w 1938 roku we Francji. Strasburg. Mecz piłkarski Polska – Brazylia 5-6. José Perácio zdobywa głową trzecią bramkę dla Brazylii w 45 minucie meczu. To był prezent polskich obrońców dla Brazylii.
Mistrzostwa Świata w 1938 roku we Francji. Strasburg. Mecz piłkarski Polska – Brazylia 5-6. Ernest „Ezi” Wilimowski strzela gola dla Polski. Cztery gole Wilimowskiego nie wystarczyły do pokonania Brazylii.

Przegraliśmy z Brazylią i odpadliśmy z turnieju. Byliśmy tak blisko ćwierćfinału…. Emocje z tego meczu musiały nam wystarczyć na trzydzieści sześć lat, bo tak długo czekaliśmy na ponowny awans do grona najlepszych.

Ernest Wilimowski – geniusz i zdrajca.

Ernest „Ezi” Wilimowski (rocznik 1916) był napastnikiem światowej klasy. To najwybitniejszy polski piłkarz nie tylko w dwudziestoleciu międzywojennym, ale w całej historii polskiej piłki. Karierę rozpoczynał w FC Kattowitz. Klub miał charakter ściśle niemiecki, jego zawodnikami i kibicami byli głównie Niemcy. W 1933 roku Wilimowski zmienił barwy. Porzucił FC Kattowitz dla polskiego Ruchu Hajduki Wielkie (obecnie Ruch Chorzów), który był symbolem polskości na Górnym Śląsku.

Doskonały technik, perfekcyjny strzelec, gracz o niespotykanym fenomenalnym dryblingu i błyskawicznym przyspieszeniu, talent światowej skali. Tego co on umiał, nie potrafi nauczyć żaden trener. Prowadził piłkę krótko przy nodze, jego balans ciała był z pogranicza kuglarstwa. Dla Polski rozegrał 21 meczów i strzelił 21 goli. Trzy razy był królem strzelców polskiej ligi i 4-krotnym mistrzem Polski z Ruchem Chorzów. W 1939 r. podczas ligowego meczu Ruchu z Unionem-Touring Łódź strzelił 10 goli.

Ostatni mecz w reprezentacji Polski 23-letni Wilimowski rozegrał 27 sierpnia 1939 r. Polska podejmowała wicemistrzów świata Węgrów i wygrała 4-2. Wiele osób na trybunach było w mundurach z powodu mobilizacji. „Enzi” strzelił trzy bramki, czwarta padła po wywalczonym przez niego karnym. Jednego gola strzelił tak, jak lubił najbardziej: wyminął wszystkich Węgrów , czekał na linii bramkowej, śmiał się… Pięć dni póżniej Niemcy zaatakowały Polskę.

Ernest „Ezi” Wilimowski (rocznik 1916) był napastnikiem światowej klasy. To najwybitniejszy polski piłkarz nie tylko w dwudziestoleciu międzywojennym, ale w całej historii polskiej piłki. Strzelił 4 gole Brazylii na Mistrzostwach Świata w 1938 roku. Niestety po agresji Niemiec na Polskę okazał się zdrajcą. Założył niemiecki mundur.

Niestety po agresji Niemiec na Polskę Wilimowski okazał się zdrajcą. Założył niemiecki mundur. Wstąpił w szeregi hitlerowskiej policji. Grał w niemieckich klubach. W reprezentacji III Rzeszy w latach 1941-1942 rozegrał 8 meczów, strzelając w nich 13 goli. W tym samym czasie jego koledzy z polskich boisk oraz jego zagorzali polscy kibice byli maltretowani w katowniach Gestapo, rozstrzeliwani przez Niemców, ginęli na Pawiaku i w Auschwitz. Po wojnie Wilimowski pozostał w Niemczech i nigdy nie przyjechał do Polski. Niektórzy obecnie próbują usprawiedliwiać jego zachowanie, ale sprawa jest oczywista. Zdradził Polskę.

Trzecie miejsce w 1974 roku.

Po wspaniałym występie w 1938 roku musieliśmy czekać długie 36 lat na kolejny awans naszej reprezentacji do Mundialu. W finałach na boiskach RFN grało tylko 16. najlepszych drużyn z całego świata. W tamtych czasach wyjątkowo trudno było awansować do finałowej „16”. Nasi wyeliminowali Anglię i Walię. Dramatyczny mecz na Wembley przeszedł do historii polskiego futbolu. Mieliśmy piłkarzy światowego formatu z samego topu takich jak: Deyna, Lato, Gadocha czy Szarmach.

Trener Kazimierz Górski z przeciętnej europejskiej drużyny zrobił zespół światowej czołówki. Ukształtowana przez niego drużyna nie tylko wygrywała, lecz grała bardzo dobrze i ładnie. Trzecie miejsce naszej reprezentacji w 1974 roku to gigantyczny sukces polskiego piłkarstwa. Chociaż Orły Górskiego mogły osiągnąć więcej, gdyby nie wodna murawa we Frankfurcie. Tak niewiele brakowało do finału stulecia Polska kontra Holandia z Cruyffem i Neeskensem…

Mistrzostwa Świata 1974 w RFN. Polska-Włochy 2-1. Andrzej Szarmach strzela głową pierwszego gola dla Polski.
Mistrzostwa Świata 1974 w RFN. Polska-Włochy 2-1. Kazimierz Deyna(nr.12) przyjmuje gratulacje po zdobyciu drugiego gola dla Polski. Od lewej: Kasperczak, Szarmach, Deyna, Lato, Gadocha.

Trzecie miejsce w 1982 roku.

Na Mundialu w Hiszpanii w 1982 roku, gdzie wystąpiły 24 drużyny, nasza reprezentacja zagrała tylko dwa dobre mecze z Peru 5-1 i Belgią 3-0. Ale to wystarczyło do zdobycia brązowego medalu. W meczu o trzecie miejsce Francja wystawiła przeciwko Polsce rezerwowy skład bez Platiniego, Giresse’a, Rocheteau. Francuzi byli załamani po półfinałowej porażce z Niemcami w rzutach karnych. To był jeden z najbardziej dramatycznych i najlepszych meczów całej dekady. W drugim półfinale Polska zdecydowanie przegrała z Włochami po nudnym meczu bez emocji.

Mundial 1982 w Hiszpanii. W studio telewizyjnym Boniek w koszulce Związku Radzieckiego. W tym samym czasie kilkanaście tysięcy Polaków siedziało w więzieniach i obozach internowania na mocy dekretu o stanie wojennym. Obok Bońka siedzi kapitan naszej reprezentacji Władysław Żmuda w polskiej koszulce z Orłem na piersi.

Polscy kibice najbardziej zapamiętali z Mundialu 82 trzy gole Zbigniewa Bońka w meczu z Belgią oraz jego przyjście do studia telewizyjnego po meczu ze Związkiem Radzieckim w radzieckiej koszulce CCCP. W tym samym czasie kilkanaście tysięcy Polaków siedziało w więzieniach i obozach internowania na mocy dekretu o stanie wojennym. Komuniści nie mieli litości dla ludzi o innych poglądach politycznych.

Lipiec 1982 rok. Stan wojenny w Polsce. Komunistyczny dyktator i przywódca PZPR gen. Wojciech Jaruzelski w rozmowie z przedstawicielami trzeciej drużyny na świecie: Zbigniewem Bońkiem, Grzegorzem Lato i trenerem Antonim Piechniczkiem po ich powrocie z Mundialu w Hiszpanii.

Takich sukcesów jak w 1974 i 1982 roku nigdy nie powtórzyliśmy. Nawet się nie zbliżyliśmy. A ostatni Mundial w Rosji w 2018 roku zakończył się naszą kompromitacją.

Podróż do Kataru.

Za loty bezpośrednio z Warszawy do Kataru i z powrotem w okresie Mundialu trzeba zapłacić 6 tys. zł za osobę. Najtańsze oferty noclegów w Katarze to około 500 zł za osobę za noc. Cena za bilet na mecze fazy grupowej wynosi od 250 riali katarskich, czyli od 300 zł. W fazie pucharowej ceny biletów rosną do 2,2 tys. — 5,8 tys. riali, czyli do 2,6 tys. — 6,9 tys. złotych. Kultura Kataru jest zdominowana przez islam, dlatego obowiązują tam normy obyczajowości muzułmańskiej. Co z alkoholem? Piwo pojawi się w strefach kibica. W sklepach alkohol nie jest dostępny.

Seks w Katarze.

Obowiązujące w Katarze muzułmańskie prawo jest bezwzględne dla osób, które nie są w związku małżeńskim i dopuszczą się uprawiania seksu. Za to przestępstwo mogą nawet na siedem lat trafić do więzienia. A więc w Katarze muszą bardzo uważać wszyscy kochankowie i prostytutki, które zjadą z całego świata.

Seks przedmałżeński i pozamałżeński jest w Islamie zakazany. Dopuszcza się kontakty seksualne jedynie pomiędzy mężem i żoną. Wszelkie inne relacje są grzechem i złamaniem prawa. Karę więzienia lub karę publicznej chłosty można otrzymać za hazard, picie alkoholu oraz uprawianie seksu homoseksualnego lub poza małżeństwem. Będzie się działo w Katarze.

Ciąg dalszy nastąpi …


		

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.