Drożyzna w Polsce. Politycy i GUS twierdzą co innego.

Drożyzna coraz bardziej uderza Polaków po kieszeni. Oczywiście mam na myśli tak zwanych przeciętnych Polaków . Politycy PiS i środowisko z nim związane twierdzą , że nie ma żadnej drożyzny i nie ma gwałtownego wzrostu cen. Widocznie żyjemy w innych Polskach. A ma być jeszcze drożej.

Pieczywo też drożeje.

Politycy PiS i politycy PO (?) odsyłają do danych GUS-u. Nie ma co się dziwić. Te dane pokazują zupełnie co innego niż widzimy w sklepach. Dane GUS to cuda na papierze. Otóż od czerwca 2018 do czerwca 2019 roku czyli przez 12 miesięcy ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły tylko o 2,6 procent.

Według GUS w całym 2019 roku ceny żywnosci wzrosły tylko o 7 procent. Chyba tylko na papierze.

To niewiarygodne , przecież gołym okiem widać , że usługi i ceny wzrosły o kilkadziesiąt procent. Czy to czasem nie jest przykład kreatywnej księgowości ? Dane można różnie przetwarzać . Dziennik “Fakt” podał ostatnio , że ceny żywności , którą najczęściej kupujemy na Święta Bożego Narodzenia wzrosły od 30 do 50 procent w porównaniu z cenami sprzed 12 miesięcy.

Niektórzy prawicowi dziennikarze , na przykład z portalu niezależna.pl , piszą o rzekomej drożyznie. To ciekawe , w jakich sklepach jest tak tanio i gdzie nie zdrożały usługi.

Na targowiskach ceny niektórych produktów są dwa razy droższe niż rok temu , a według danych GUS-u ceny nawet nie drgnęły.

Przypomina to czasy PRL. Komuniści mieli na to sposób . Kiedy żywność rzeczywiście drożała , to oni jednocześnie obniżali ceny lokomotyw , ale tylko na papierze. Dzięki tej manipulacji oficjalna inflacja stała w miejscu w okolicach zera. Wtedy władza ludowa informowała społeczeństwo , że ceny żywności nie rosną.

Jedno już nie ulega wątpliwości – coraz częściej kwestionowane są oficjalne dane GUS-u. I to przez ludzi z ekonomicznym wykształceniem. Na razie robią to po cichu. Nikt nie chce się wychylać.

© ( MARB )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.