IV Rzesza , czyli powtórka z historii.

Znowu mamy wielki problem z naszym zachodnim sąsiadem. „Niemcy wyłożyły karty na stół i chcą budowy IV Rzeszy. My na to nie pozwolimy” – powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński swoim parlamentarzystom. To reakcja na podpisaną w grudniu 2021 roku nową umowę koalicyjną rządzącej większości w Bundestagu. Nowy kanclerz Niemiec Olaf Scholz i jego koalicja mówią już otwartym tekstem, że chcą federalizacji Unii Europejskiej, czyli powstania jednego wielkiego superpaństwa ze stolicą oficjalnie w Brukseli, a tak naprawdę w Berlinie. Grozi nam utrata suwerenności.

Grudzień 2021 roku. Warszawa. Premier Mateusz Morawiecki i kanclerz Olaf Scholz. Bez porozumienia.

Tym razem nie będzie zbrojnej agresji na Polskę, a narzędziami nacisku będą pieniądze, a właściwie ich blokada, TSUE, „praworządność” i europejczycy polskiego pochodzenia atakujący „od wewnątrz”. Polska w nowym niemieckim wydaniu ma stać się atrapą Rzeczypospolitej , czyli państwem obywateli, którzy nic nie mogą i nie mają wpływu na swój kraj. Za nas decydować będą Niemcy poprzez swoich ludzi w Brukseli.

Prezes Kaczyński o budowie IV Rzeszy Niemieckiej.

„Niemcy chcą budowania federalnej Unii Europejskiej pod przewodnictwem Berlina; Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej(TSUE) odgrywa w tym działaniu oczywistą rolę – ma po prostu dawać pseudoprawne alibi na tego typu pozatraktatowe uzurpacje; staramy się budować front przeciw takim działaniom” – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla „Gazety Polskiej Codziennie” (24 grudnia 2021 roku).
Wskazywał, że celem nowego niemieckiego rządu jest przekształcenie Unii w federację zarządzaną przez Berlin, co – jego zdaniem – oznacza „podporządkowanie nas sobie i odebranie Polakom prawa do samostanowienia”. „Jeśli byśmy się jako Polacy zgodzili na takie współczesne poddaństwo, bylibyśmy na różne sposoby degradowani”.
Niedawny wyrok TSUE ws. Rumunii, zdaniem prezesa PiS, to element budowania systemu, w którym wymiar sprawiedliwości będzie starał się być wyłączony spod zwierzchności władzy krajowej.
Dodał, że są kraje, które „nie pałają entuzjazmem wobec perspektywy budowania na bazie UE IV Rzeszy Niemieckiej”.
„Określenie IV Rzesza nie jest niczym nagannym, nie chodzi przecież o III Rzeszę, ale o nawiązanie do pierwszej. Sądzę, że dość dobrze oddaje kierunek tych zmian (…). TSUE jest podstawowym narzędziem wykorzystywanym w tym działaniu. Sformułowano bowiem niczym niepodpartą tezę, iż TSUE nic nie ogranicza. Zatem to nie zapisy traktatowe, ale jego orzeczenia są źródłem prawa. Może dowolnie interpretować prawo europejskie i wyciągać z niego wręcz uzurpacyjne wnioski. I tak czyni.”
Szef PiS zapytany, czy Unia Europejska oparta o traktaty jeszcze istnieje, odpowiedział, że: „można powiedzieć, że instytucje europejskie radykalnie odrzuciły traktaty. Dokładnie tak – traktaty w Unii przestały obowiązywać, a nowym prawodawcą stał się TSUE” —powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński.

Mamy bowiem do czynienia z dwiema siłami: Rosją, raczej militarną, i Niemcami, siłą gospodarczą. Oni dyskontują swoją politykę i decyzję, by nawiązać do dawnej polityki Bismarcka osi moskiewsko-berlińskiej – wskazał prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla Interii (27 grudnia 2021 roku).

1000-letnia Rzesza Niemiecka.

Były już trzy Rzesze Niemieckie. Pierwsza Rzesza, pomysł cesarza Ottona, istniała w latach 962-1806. Druga Rzesza kanclerza von Bismarcka rozpadła się w 1918 roku, zaś III Rzesza Fuhrera Hitlera zakończyła swój żywot w 1945 roku. Wszystkie Rzesze miały ten sam cel, stworzyć gigantyczne imperium, podporządkować sobie inne kraje i zapanować nad Europą, a może i nad światem. Teraz Berlin startuje z projektem IV Rzeszy, nazywanym oficjalnie planem federalizacji Unii Europejskiej. Tym razem bez pomocy Bundeswery. Siłą militarną Niemców jest teraz wielka kasa. Takie czasy.

Wunderwaffe Niemców : wielkie pieniądze.

Narzędziem nacisku Niemców na Polskę są pieniądze. Już zablokowali zatwierdzenie polskiego Krajowego Planu Odbudowy i chcą „finansowo zagłodzić” Polskę, jak wyznała w przypływie szczerości wiceprzewodnicząca europarlamentu Katarina Barley. Następny krok do niemieckiej dominacji to wprowadzenie w Radzie Europejskiej głosowania większościowego w miejsce jednomyślności. To zupełnie pozbawi Polskę i Węgry możliwości sprzeciwu. Wśród zaufanych ludzi Berlina we władzach UE jest mnóstwo Holendrów i Belgów. W zamian te dwa maleńkie państwa, Holandia i Belgia, należą dzięki Niemcom, do najbogatszych krajów Unii Europejskiej. Nic za darmo.

Broń Niemców : „praworządność” i TSUE.

„Praworządność” – to słowo, używane do znudzenia przez Niemców i lewaków z Brukseli, stało się usprawiedliwieniem do wtrącania się w wewnętrzne sprawy Polski, bo pod praworządność można podciągnąć dosłownie wszystko co się chce, aby upokorzyć Polskę. Na pierwszy plan w tej wojnie z polskim prawicowym rządem wysunął się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Jak politycy z Berlina nie mogą czegoś załatwić po swojej myśli, to robi to za nich TSUE.

Broń Niemców : pakiet klimatyczny „Fit for 55”.

Pakiet klimatyczny „Fit for 55” Komisji Europejskiej, autorstwa „przyjaciela” Polski Fransa Timmermansa, to kolejna pułapka Niemców na Polskę. Nawet częściowa realizacja pakietu „Fit for 55” oznacza pozbawienie Polski suwerenności energetycznej (zamiast polskiego węgla będziemy musieli używać rosyjskiego gazu), drastyczną podwyżkę wszystkich cen i upadek kilku gałęzi polskiej gospodarki. Wszystko w imię absurdalnego zaostrzenia „celów klimatycznych”, ale w istocie celem programu jest inżynieria społeczna na gigantyczną skalę: stworzenie nowego lewackiego europejskiego społeczeństwa.

A to wymaga wyrzeczeń, a więc musi skutkować obniżeniem poziomu życia, wzrostem cen i zmniejszeniem dostępności towarów. To co dziś jest uważane za coś oczywistego, w ciągu najbliższych lat według planu Komisji Europejskiej ma stać się luksusem. Wśród szarych Europejczyków, największe koszty poniosą unijne peryferia, takie jak Polska, zależne od węgla. Wielkie zyski będą mieć najbogatsi w Unii, czyli Niemcy, Francja, Niderlandy itd. Według eurokratów to bolesna, ale konieczna reforma. Miliardy zapłacą „zwykli Polacy”, a kolejne miliardy trafią do elit głównie niemieckich.

Niemcy 2021 rok. Maski opadły. Teraz już oficjalnie chcą rządzić Unią Europejską.

Polska kontra Niemcy.

Niemcy nie odpuszczą budowy IV Rzeszy(nazywanej federalizacją UE), bo potrzebują przestrzeni do dominacji na całym kontynencie. Zapisali, po raz pierwszy w oficjalnym dokumencie, plany federalizacji Unii Europejskiej. Polska ma być tanią siłą roboczą bez prawa do zmian ustrojowych, sądowniczych czy politycznych. Jeden z niemieckich polityków zasugerował nawet, że za około 20 lat nie będą już potrzebne wybory parlamentane w krajach członkowskich. Niebywałe! Berlin wie, że ich najważniejszym przeciwnikiem w Europie, który może zastopować ich mocarstwowe aspiracje, jest prawicowa Polska. Dlatego z całych sił wspomaga proniemieckie lewicowe partie w Polsce, a niemieckie media w Polsce nieustannie zwalczają rząd RP. To rzadko się zdarza, aby Niemcy tak jawnie dążyli do obalenia rządu w innym kraju.

Czy Polska utraci suwerenność ?

Polski prawicowy rząd też nie odpuszcza i chce od Niemców setki miliardów euro odszkodowania z agresję w latach 1939-1945, za zabicie 6 milionów Polaków i zrównanie z ziemią polskich miast z Warszawą na czele. Niemcy wypłacili miliardowe odszkodowania za wojnę wszystkim oprócz Polski. „Zapomnieli” o najbardziej zniszczonym przez nich kraju. Żądanie Polski doprowadziło Berlin do wściekłości. Prowadzą totalną wojnę przeciw Polsce wszystko uzasadniając wzniosłą ideologią typu „praworządność”, „klimat” itd. Teraz zagrożona jest poważnie polska suwerenność. Gdyby, ktoś mnie zapytał, kto jest większym zagrożeniem dla Polski: Rosja z Białorusią czy Niemcy, to moja odpowiedż może być tylko jedna: NIEMCY.

„Cichy sojusz” niemiecko-rosyjski.

Chociaż, czy powyższe pytanie jest postawione właściwie? Przecież Berlin i Moskwa od dawna „grają na jednym fortepianie”. Wspólna gigantyczna inwestycja Nord Stream2 jest tego najlepszym przykładem. Wielu niemieckich polityków i ich rodziny są zatrudnieni przez wielkie rosyjskie państwowe firmy. To „cichy” sojusz. Przeszkadza im tylko kraj, który leży pomiędzy nimi. Tak było przez wieki. Powtórka z historii. Silne Rzesze niemieckie powstawały w przeszłości tylko na trupie Polski. Jeśli większość Polaków nie zrozumie tego dziś, to jutro będzie już za póżno.

© (MJ)