Tusk vs. Trzaskowski. Wojna totalna w Platformie Obywatelskiej.

Donald Tusk vs. Rafał Trzaskowski. Trwa totalna i brutalna wojna między tymi politykami o przywództwo w Platformie Obywatelskiej. Na razie „pod dywanem”. Ustępujący przewodniczący Borys Budka podczas posiedzenia Rady Krajowej PO w dniu 3 lipca 2021 roku poinformował, że Donald Tusk wraca do polskiej polityki jako lider tej partii. „To jest ten dzień – na moje zaproszenie i na ma moją prośbę Donald Tusk wraca do polskiej polityki, wraca na 100 procent” – mówił Borys Budka. Wielkim przegranym tego rozdania jest wiceprzewodniczący Rafał Trzaskowski. Tusk sprzątnął mu sprzed nosa stanowisko szefa Platformy Obywatelskiej. Ale ten serial dopiero się rozpoczyna.

Tusk vs. Trzaskowski , czyli brutalna walka o władzę w Platformie. Na razie „pod dywanem”.

Wybory przewodniczącego w Platformie dopiero w 2024 roku.

Donald Tusk przejął władzę w PO. Rada Krajowa PO wybrała go na wiceprzewodniczącego Platformy i zgodnie ze statutem – jako najstarszy w Zarządzie partii – przejął kierownictwo po rezygnacji Borysa Budki. Nie będzie wcześniejszych, otwartych wyborów na szefa partii, w których Donald Tusk musiałby zmierzyć się – bardzo popularnym wśród młodszych członków PO – prezydentem Warszawy, Rafałem Trzaskowskim. To cios w Trzaskowskiego. „Nowy szef Tusk dokończy kadencję ustępującego Budki” – tłumaczy rzecznik PO, Jan Grabiec. Czyli Tusk będzie szefem PO aż do 2024 roku. Trzaskowski został zablokowany na, co najmniej, na trzy lata.

Początek konfliktu Tusk – Trzaskowski.

Zaczęło się od tego, jak notowania Platformy Obywatelskiej poleciały wiosną 2021 roku na łeb i szyję do dramatycznie niskiego poziomu 13 procent. Donald Tusk postanowił wtedy wrócić do Polski, aby „ratować” PO. Dogadał się z szefem PO Borysem Budką za plecami wiceszefa PO Trzaskowskiego, który został ograny jak dzieciak. No i zaczęło się…

Potajemne porozumienie Tusk – Budka.

Szef Platformy, Borys Budka, spotkał się kilka razy potajemnie z Tuskiem. Doszło do porozumienia między nimi, w wyniku którego Budka postanowił zrezygnować ze stanowiska przewodniczącego, aby ustąpić to miejsce Tuskowi. Co Tusk obiecał Budce w zamian ? Na razie pozostaje to tajemnicą, ale licytacja była wysoka. Na pewno Budka zostanie szefem klubu parlamentarnego PO, dostanie pierwsze miejsce na liście w wyborach europejskich lub parlamentarnych. Może wybierać.

Donald Tusk i Borys Budka. Wykolegowali Rafała Trzaskowskiego ( lipiec 2021 rok).

Wściekły z takiego obrotu spraw jest wiceszef PO Rafał Trzaskowski, który nie uczestniczył w rozmowach Budki z Tuskiem. Został zaskoczony i totalnie zlekceważony. Postanowił zaatakować i postawić się Tuskowi. W PO narasta wielki konflikt. Znaczna część polityków PO z zaplecza Trzaskowskiego jest wkurzona na Borysa Budkę za to, że ukrywał swoje plany dotyczące rezygnacji z funkcji szefa partii oraz nie informował ich o planach ustalanych z Donaldem Tuskiem. Naiwni głupcy. Trzaskowski nie ufa już Budce, a wręcz go nienawidzi.

Trzaskowski przeciwko Tuskowi.

Prezydent stolicy postanowił kandydować na szefa Platformy Obywatelskiej przeciwko Donaldowi Tuskowi. Zwolennicy powrotu Tuska intensywnie naciskali na Trzaskowskiego, aby się wycofał. Emocje były duże, bo Trzaskowski nie chciał się wycofać, a wspierała go część tzw. frakcji młodych, czyli 40-latków, którzy dzierżą w tej chwili stery partii.
Trzaskowski, który jest dziś najsilniejszym politycznie przedstawicielem PO — zdobył w wyborach prezydenckich 10 mln głosów — odmówił poparcia dla Tuska.
Postanowił, w razie rezygnacji Budki, wystartować w wyborach szefa Platformy. Wysłał już taki sygnał do Tuska i jego stronników. Otoczenie Trzaskowskiego pcha go do konfrontacji z Tuskiem. Chyba za bardzo rozgrzały im się głowy, bo Tusk jest dzisiaj za mocny na Trzaskowskiego.

Trzaskowski chce , ale wyborów w PO nie będzie.

W wydaniu „Faktów po faktach” (30 czerwca 2021) Rafał Trzaskowski potwierdził możliwość startu w wyborach na szefa PO. – Ja jestem gotów kandydować w tych wyborach – zadeklarował Trzaskowski na antenie TVN24. Podkreślił, że „jest gotów wziąć odpowiedzialność za Platformę Obywatelską, jeżeli Borys Budka zrezygnuje ze stanowiska”. Ta wypowiedż, to było wypowiedzenie wojny Tuskowi i jego otoczeniu. Ale wyborów wcześniejszych nie będzie i Trzaskowski został z „ręką w nocniku”. Przegrał. Na razie. Co więcej, Trzaskowski miał zostać zaatakowany przez Budkę, który miał stwierdzić, że wybory będą w czasie najbardziej opłacalnym partii, a nie prezydentowi Warszawy.

Tusk boi się wyborów i Trzaskowskiego.

Donald Tusk nie chce wyborów, by mieć pełny, demokratyczny mandat. Widocznie policzył głosy i wie, że mógłby przegrać z Trzaskowskim. To mogłoby być bardzo bolesne , ale i politycznie rujnujące, bo jego pozycja nie jest aż tak dobra, jak przedstawia to telewizja TVN i Onet. Tajemnicą poliszynela jest, że Trzaskowski chce szybkiego policzenia głosów wewnątrz regionalnych struktur Platformy, bo jak powiedział klasyk: „wybory wygrywa się w Końskich, a nie w studio TVN24 i Deutsche Welle”. Powrót Tuska oznacza, że młodzi muszą odsunąć się od wywalczonych latami pozycji, bo wraca stare. Czy to oznacza bunt na pokładzie ? Czas pokaże.

Dlaczego Tusk wraca do Platformy Obywatelskiej ?

Co skłoniła Tuska do powrotu do polskiej polityki ? Na pewno bliskie odejście kanclerz Angeli Merkel z urzędu, której zawdzięcza swoje stanowisko w Brukseli, presja niemieckich polityków z Berlina i UE, ale głównym powodem jest Jarosław Kaczyński. Prezes PiS rozdaje karty w polskiej polityce od 30 lat, podczas gdy Tuskowi udawało się to tylko przez 10 lat. To jest wielki kompleks byłego przewodniczącego Rady Europejskiej, bo choć to funkcja formalnie najwyższa, jaką w instytucjach międzynarodowych kiedykolwiek sprawował ktoś z Polski, władzy w polityce europejskiej nie dawała właściwie żadnej, tym bardziej więc w Polsce. Platformę i Tuska wspiera potężny konglomerat biznesowo-medialny.Nie jest on jednolity, ścierają się w nim różne grupy interesów i rozmaite sojusze. łączy je niechęć do prawicowego PiS i jego polityki.

Prezes Kaczyński koszmarem Tuska.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, którego Tusk lekceważył i nie traktował poważnie, wyprzedził go o kilka długości. Prezes PiS ograł Tuska dwakroć w roku 2005 i zniszczył jego marzenie o prezydenturze oraz premierowaniu. Rewanż w roku 2007 udało się wygrać, ale prawica odbudowała się i wzmocniła. Prezes wygrał wszystkie wybory w Polsce w latach 2015-2020. Siedem razy pod rząd. Znokautował lewicowy antypis. Ponieważ prezes Kaczyński zapowiedział, że po wyborach w 2023 roku wycofa się z polityki, Tusk ma ostatnią szansę, aby zawalczyć z prezesem. To będzie prestiżowy bój, bo Tusk chce przejść do historii. Tylko że jego osiągnięcia są wymazywane przez Jarosława Kaczyńskiego. Tym razem Tusk nie będzie miał za sobą wszystkich największych mediów. TVP prezesa Jacka Kurskiego jeszcze nie raz doprowadzi go do furii.

Największy przegrany – Rafał Trzaskowski.

Trzaskowski jest największym przegranym nowego rozdania w PO. Nie chciał wcześniej być przewodniczącym PO i teraz zamknęła się przed nim ta szansa na wiele lat. Po wyborach prezydenckich 2020 roku Trzaskowski mógł formalnie przejąć przywództwo w PO. Było to możliwe, bo wówczas władze PO nie mogłyby się temu oprzeć. Myślał, że będzie mógł to zrobić w każdej chwili. A ta chwila się skończyła. Przespał swoje „pięć minut”. A czas leci, „młody” Trzaskowski ma już prawie 50 lat. Teraz, paradoksalnie, tylko potknięcie Tuska i słabe sondaże PO mogą mu pomóc w drodze na szczyt. Ale listy wyborcze Platformy Obywatelskiej w 2023 roku będzie układał Tusk.

Realna wojna , a nie ustawka.

Tym razem jest to prawdziwa, a nie udawana wojna o przywództwo w Platformie Obywatelskiej. Walka toczy się, tak naprawdę, o to, kto będzie miał decydujący głos przy układaniu list wyborczych w wyborach parlamentarnych, samorządowych i europejskich w 2023 roku. Dla wielu polityków PO z zaplecza Tuska i Trzaskowskiego to sprawa „życia i śmierci”, dlatego „nie odpuszczą” i będą namawiali swoich szefów do walki do końca. Nieznana jest przyszłość Marcina Kierwińskiego – sekretarza generalnego PO, oraz Cezarego Tomczyka – szefa klubu KO, ponieważ to zaufani ludzie Trzaskowskiego. To musi być dla Trzaskowskiego bardzo trudne, zwłaszcza że rok temu nazywał Tuska politycznym emerytem.

Kogo poprze telewizja TVN , Onet i inni ?

Telewizja TVN – tuba propagandowa PO – ma teraz problem za kim się opowiedzieć w tej personalnej wojnie. Nawet tam są podzieleni. Trzeba uważnie obserwować Fakty TVN. Amerykańscy właściciele stacji TVN, w porozumieniu z lewicowymi przyjaciółmi z Europy, muszą na kogoś postawić. Prawdopodobnie będzie to Tusk. Telewizja TVN jest nazywana przez prawicę „główną lewicową partią opozycyjną w Polsce”. Pracują tam znakomici politycy, którzy są znacznie lepsi od tych z Sejmu i Senatu. Szkoda, że tak marnują swój talent. Podobnie jest z Onetem, który ma niemieckich właścicieli. Jeszcze kilka lat temu ważne byłoby także poparcie „Gazety Wyborczej”, ale dzisiaj to już jest trzecia liga.

Niemiecki plan.

Niemiecka prasa, będąca pod kontrolą CDU i SPD, w entuzjastycznym tonie komentuje powrót byłego premiera Donalda Tuska do polskiej polityki. Lewicowa gazeta „Tageszeitung” określa Tuska mianem „białego rycerza”. „Pojedynek w wadze superciężkiej”, czyli Tusk kontra Kaczyński – ocenił z kolei „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Zdaniem autora tekstu, Tusk „oczarował” uczestników zjazdu PO swoim „płomiennym przemówieniem” i atakami na rząd PiS.

Dr. Jerzy Targalski widzi to inaczej. „Uważałem, że jeżeli Donald Tusk wróci do krajowej polityki, to tylko dlatego, że dostanie taki rozkaz z Berlina” –mówi dr Jerzy Targalski. Targalski przyznał, że zawsze uważał, że jeśli faktycznie dojdzie do powrotu Tuska, stanie się to na „rozkaz z Berlina”. – Dalej uważam, że powrót Tuska jest jednym elementów szerokiej operacji niemieckich służb specjalnych – podkreślił, wyjaśniając, że „ich celem jest doprowadzenie do obalenia prawicowego polskiego rządu, żeby Polska była tylko nazwą geograficzną i przestała Niemcom przeszkadzać”.

Patryk Jaki – Europoseł Zjednoczonej Prawicy : „Dla mnie jest oczywiste, że Tusk nie wracałby, gdyby nie uzyskał pewnego rodzaju zapewnień od instytucji europejskich, że represje wobec Polski będą tak długo, jak proniemiecka opcja nie wróci do władzy w Polsce, czyli Donald Tusk” – stwierdził Patryk Jaki w rozmowie z TVP Info. – Mam nadzieję, że Polacy będą potrafili wyciągnąć z tego wnioski – podkreślił.

Najpoważniejsi przeciwnicy Tuska.

Najpoważniejsi przeciwnicy nowego szefa Platformy to Jarosław Kaczyński, Rafał Trzaskowski i Szymon Hołownia. Prezes Kaczyński i jego wielkie zwycięstwa wyborcze od 2015 roku, to temat na inne opowiadanie. Tusk rozpoczyna swoje urzędowanie przy 17 procentowym poparciu sondażowym dla Platformy. Rozżalony i poniżony Trzaskowski na razie będzie siedział cicho, ale gdyby sondaże PO stały w miejscu, to wtedy wraz ze swoimi ludżmi zaatakuje Tuska.

Chyba, że Tusk, i to jest bardzo prawdopodobne, wcześniej spacyfikuje Trzaskowskiego i jego ludzi. Ma w tym wielkie doświadczenie. Wcześniej „wykończył” Płażyńskiego, Olechowskiego, Rokitę, Schetynę, Sikorskiego i wielu innych, którzy mu zagrażali. Otaczał się tylko miernotami. Tusk jest brutalnym, bezwzględnym i co najważniejsze skutecznym politykiem. Ciekawe, kiedy Tusk i Trzaskowski skoczą sobie publicznie do gardła ? A może ważniejsze jest inne pytanie: czy Trzaskowski ma w ogóle jaja, aby walczyć z Tuskiem ? Drugim w kolejce do „unicestwienia” będzie Szymon Hołownia. A po oczyszczeniu przedpola, na końcu, w wielkim finale, Tusk stanie do decydującego boju z Jarosławem Kaczyńskim. Stawiam na prezesa. Na koniec żart roku. „Będę trzymał kciuki za Szymona Hołownię i za PSL, chciałbym, żeby byli jak najsilniejsi” – powiedział w wywiadzie dla tygodnika „Polityka” lider PO Donald Tusk.

© (MARB)