Zamach na Hitlera w Warszawie.

Przywódca III Rzeszy Adolf Hitler mógł zginąć w zamachu już na początku wojny. Mogło to się stać 5 pażdziernika 1939 r. w dzień triumfalnego wjazdu Adolfa Hitlera do Warszawy. Hitler przyjmował defiladę zwycięskiego Wehramachtu na placu Na Rozdrożu. Ale najpierw musiał dojechać do tego miejsca….

Warszawa , 5 pażdziernika 1939 r.
Warszawa , 5 pażdziernika 1939 r.

500 kilogramów trotylu.

Niewiele brakowało , a Hitler zginąłby w zamachu kilka minut wcześniej. Kilku polskich saperów mogło całkowicie odmienić losy wojny. Hitler jechał na miejsce defilady ulicą Nowy Świat. Był tam rów przeciwczołgowy wykopany w dniach oblężenia stolicy , a w tym rowie 500 kg trotylu w skrzynkach. Komendant główny SZP – gen. Michał Karaszewicz – Tokarzewski rozkazał połączyć kablem skrzynie z trotylem , a końcówki odprowadzić do pobliskiego domu. Nad tymi 500 kg trotylu przejechał Hitler . Był o włos od śmierci. Dlaczego nie odpalono ładunku ? Są dwie wersje. Pierwsza , że oficer czuwający przy detonatorze nie otrzymał takiego rozkazu , bo to mogło doprowadzić do rzezi mieszkańców. Druga wersja mówi , że obserwatorzy na ulicy , którzy mieli dać znak saperowi , zostali usunięci z ulicy przez Niemców. W każdym razie Hitler był blisko śmierci.

W 1951 roku w Kanadzie , gen. Michał Karaszewicz-Tokarzewski , na odczycie potwierdził przygotowania do zamachu. Nie wyjaśnił dlaczego skończyło to się niepowodzeniem. Po prostu nikt nie był w stanie odtworzyć sekwencji wydarzeń tego dnia. Było za dużo niewiadomych. Polacy jeszcze byli w szoku po niemieckiej agresji na Polskę.

Gdyby zamach się udał …

Usunięcie Hitlera w tym czasie miałoby decydujący wpływ na decyzje Niemiec w wojnie. Hitler był jej główną siłą napędową. Po jego śmierci władzę mógłby objąć Hermann Goering. Jednak Goering był znany z tego, że podejmował rozważne decyzje, na pewno uważnie słuchałby generałów, którzy w tym czasie doradzali ostrożniejsze posunięcia militarne. Czy w tej sytuacji Niemcy mogli uniknąć wojny z Francją i Wielką Brytanią? Być może zaangażowane w konflikt państwa nie byłyby już w stanie znaleźć zadowalającego wszystkie strony rozwiązania, które doprowadziłoby do zawieszenia broni. Ale z drugiej strony, gdyby Niemcy rozpoczęli rozmowy z państwami zachodnimi, być może pozwoliłoby to uniknąć Polakom masowych represji, jakie z pewnością groziłyby po dokonaniu zamachu. Choć biorąc pod uwagę postępowanie Niemców w czasie kampanii wrześniowej, to chyba mało prawdopodobne.

gen. Michał Karaszewicz – Tokarzewski ( 1943 r.)

“Kurier z Warszawy” – Jan Nowak-Jeziorański stwierdził po wojnie , że dobrze się stało ponieważ zabicie Hitlera doprowadziłoby do rzezi mieszkańców Warszawy. To dziwna ocena sytuacji wiele lat po wojnie. Przecież w 1944 roku i tak doszło do rzezi mieszkańców stolicy. W czasie Powstania Warszawskiego Niemcy nie mieli litości dla cywilnych mieszkańców nie biorących udziału w powstaniu. Zabito 200 tysięcy Warszawiaków.

( MARB )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.